Czasu mam ostatnio jak na lekarstwo. Wydawało mi się, że w wakacje będzie go więcej, ale: praca/malowanie/basen/konie... i zostaje go naprawdę niewiele. Jednak coś tam staram się dłubać. Głównie mniej pracochłonne rzeczy. Powstało kilka bransoletek o prostych wzorach, które swoim zwyczajem, porozdawałam nie robiąc im zdjęć. Została jedna.
Kupiłam niedawno kilka cieniowanych kordonków. Na razie wypróbowałam tylko niebieski i brązowy. Brązowy jeszcze jest w trakcie pracy, bransoletka prawie gotowa i jestem w połowie naszyjnika.
A bransoletka z niebieskim kordonkiem prezentuje się tak:
Śliczne wszystkie, ale ta ognista to moja faworytka!
OdpowiedzUsuńi moja :-) dziękuję za odwiedziny
UsuńHeh... Chciałabym umieć tworzyć takie mniej czasochłonne rzeczy ;) mnie zauroczyła niebieska...
OdpowiedzUsuń