niedziela, 17 czerwca 2012

Cyklokarpaty

Wczoraj dziewczyny brały po raz pierwszy udział w imprezie rowerowej.
Wrażenia - bezcenne.
Wróciliśmy zmęczeni i zadowoleni (a niektórzy słońcem poparzeni)

Numerek już mam, czas się przygotować


Odpoczynek i koncentracja przed wyścigiem:


Emocjonujące ostatnie chwile przed startem, kto jest bardziej zdenerwowany? Rodzice, czy dzieci? Ja obstawiam tych pierwszych ;)



Emilka na ostatniej prostej, dojechała na miejscu 6, jak widzę ile jej ten wyścig dał radości to mi się buzia śmieje!


A tu już druga nasza zawodniczka. Ela z numerem 32. Odważnie stanęła do walki z dziewczynami z klubu rowerowego. I dała radę!



Trasa nie była łatwa. Prosty odcinek po asfalcie a potem wertepy, błoto, kałuże i powrót wałami wzdłuż rzeki.


Ela finiszuje i zajmuje 5 miejsce.


Wyczekiwany moment. Jak przystało na poważną imprezę dyplomy i nagrody wręczał sam Burmistrz Miasta!



Zmęczone rowerzystki uzupełniały kalorie lodami czekoladowymi.